Twój koszyk jest pusty
- Data publikacji:
Minimalizm i świece: mniej rzeczy, więcej rytuałów
Świeca jako narzędzie, nie bibelot
- może być impulsem do zatrzymania się,
- może wyznaczać granicę między pracą a odpoczynkiem,
- może stać się jednym z nielicznych przedmiotów, które naprawdę pracują dla Ciebie,
- Minimalizm nie oznacza: nie mieć świec.
Oznacza raczej: mieć takie świece, które naprawdę coś zmieniają.
Jak kupować świece minimalistycznie?
Kilka prostych zasad:
- zamiast 10 przypadkowych świec – 1–3 dobrze przemyślane tzn. Oyasumi :),
- wybieraj zapachy, które naprawdę coś w Tobie uruchamiają, wspomnienia, podróże, konkretny nastrój,
- zwracaj uwagę na skład – wosk oliwkowy, dobre knoty, udokumentowane kompozycje.
W Oyasumi każda świeca oliwkowa jest po coś, przenosi Cię albo w Bieszczady, albo nad Adriatyk, albo do konkretnego kadru z życia.
Jeden rytuał zamiast 20 dekoracji
Zamiast kupować coraz więcej dodatków do mieszkania, spróbuj:
- wybrać jedno miejsce rytuału – stolik, komoda, parapet,
- postawić tam świecę, ulubioną filiżankę, może książkę,
- raz dziennie usiąść przy tym miejscu na 15–30 minut.
To może być więcej warte niż kolejny wazon, plakat czy koc.
Minimalizm to nie wyścig na to, kto ma mniej. To umiejętność wybrania kilku rzeczy, które mają znaczenie. A dobrze dobrana świeca naprawdę może być jedną z nich.
Przeczytaj również
Walentynki w domu mogą być piękniejsze niż na mieście. Świeca, zapach i kilka prostych decyzji tworzą romantyczny klimat bez nadęcia. Zobacz, jak to zrobić.
Sekret pięknego zapachu świecy to sposób palenia. Pierwsze palenie, knot i spokojne miejsce w domu robią całą robotę. Zobacz, jak uniknąć tunelowania.
Wosk z oliwek zmienia to, jak świeca pracuje w domu. Zapach pojawia się spokojniej, a palenie staje się rytuałem. Zobacz, co to daje na co dzień.
Jeśli chcesz dać wspólny prezent, wybierz coś, co tworzy atmosferę i zachęca do wspólnego czasu. Świeca robi to naturalnie.
Dziadkowie często nie mówią, czego chcą. Dlatego warto wybrać prezent, który jest prosty, elegancki i naprawdę użyteczny.
Babcie mają w sobie ciepło, które pamięta się latami. Zobacz pomysł na prezent, który oddaje to ciepło w prosty i piękny sposób.
Zimą potrzebujemy światła nie tylko dla oczu. Płomień świecy potrafi uspokoić i wyciszyć myśli szybciej, niż scrollowanie.
Zimowe wieczory potrafią męczyć, ale potrafią też leczyć. Zobacz prosty rytuał z ciepłym światłem i zapachem, który robi w domu miękki spokój.
Szukasz prezentu na Dzień Babci? Świeca sojowa na dzień babci ? Bądź oryginalny, kup unikalną świecę oliwkową Oyasumi.– wybierz zapach dla swojej Babci.
Świeca zapachowa to świetny prezent – o ile dobrze dobierzesz zapach i osobę. Podpowiadamy, komu i jakie świece oraz woski warto podarować.
Kupię świecę na prezent, każdy lubi świece – to prawda i nieprawda jednocześnie.
Świeca zapachowa potrafi być:
idealnym, osobistym prezentem
albo… kolejnym przedmiotem, który ktoś schowa do szafy
CLP, piktogramy, UFI, ostrzeżenia… Wyjaśniamy prostym językiem, jak czytać etykiety świec zapachowych i na co zwrócić uwagę przy zakupie.
Wchodzisz do sklepu, widzisz półkę ze świecami i… ściana tekstu na etykietach.CLP, UFI, piktogramy, ostrzeżenia.
Spokojnie, da się to ogarnąć po ludzku.
Im mocniejszy zapach, tym lepsza świeca? Naturalna świeca niczego nie emituje? Obalamy najpopularniejsze mity o świecach zapachowych.
Świat świec zapachowych ma swoje legendy. Niektóre są urocze, inne potrafią nieźle namieszać w głowie.Czas więc rozprawić się z kilkoma mitami.
Czy można palić świece zapachowe, gdy w domu są dzieci? Tak – pod warunkiem, że robisz to z głową. Sprawdź zasady bezpiecznego używania świec przy maluchach.
Pytacie nas nie tylko o psy, ale też o dzieci:Czy świece Oyasumi są bezpieczne, jeśli w domu biega dwulatek?
Odpowiedź brzmi: świeca sama w sobie nie jest zła, ale wymaga rozsądku i kilku zasad.
Nie każdy zapach świecy nadaje się do sypialni. Sprawdź, jakie kompozycje zapachowe najlepiej pasują do salonu, sypialni i innych pomieszczeń w domu.
Czasem słyszymy:Kupiłam cudowną świecę, ale w sypialni jest dla mnie za ciężka….To nie znaczy, że świeca jest zła, po prostu nie trafiła do właściwego pokoju.
Zastanawiasz się, czy lepiej kupić świecę zapachową, czy kominek i wosk? Wyjaśniamy różnice, plusy i minusy obu rozwiązań oraz podpowiadamy, od czego zacząć.
To jedno z najczęstszych pytań, które słyszymy:Nie wiem co lepiej kupić, świecę oliwkową czy wosk zapachowy do kominka?Prawidłowa odpowiedź brzmi: To zależy… od Ciebie.
Marzy Ci się hygge w salonie? Podpowiadamy, jak wykorzystać świece oliwkowe, woski i drobne rytuały, by stworzyć przytulny, spokojny domowy klimat.
Są takie dni, kiedy człowiek wraca do domu i chce tylko: ciepły koc, coś dobrego do picia i świece.Nie instagramowe życie, tylko zwykłe domowe hygge.
Tunelująca świeca zapachowa to klasyczny problem. Wyjaśniamy, jak palić świece, by paliły się równo, nie kopciły i służyły dłużej.
Jeśli choć raz spojrzałaś/eś na swoją świecę i pomyślałaś:Dlaczego ona się tak dziwnie wypala? – to witaj w klubie.
Tunelowanie świecy to coś, co widzimy codziennie na zdjęciach z internetu. Na szczęście da się temu naprawdę łatwo zapobiec.
Nie wiesz, jaką świecę wybrać? Podpowiadamy, jak dopasować wielkość i zapach świecy oliwkowej do salonu, sypialni czy łazienki. Sprawdź porady Oyasumi.
Dla większości zdrowych psów świece Oyasumi, wykonane w 100% z roślinnego wosku oliwkowego i palone w dobrze wentylowanym pomieszczeniu, będą bezpiecznym dodatkiem do domowego klimatu. Zawsze trzeba jednak pamiętać, że psy mają dużo, dużo wrażliwszy nos niż my, więc zawsze obserwuj swojego pupila, nie przesadzaj z ilością zapachu i nie zostawiaj świecy w miejscu, do którego pies ma dostęp, a świeże powietrze już nie.
Dlaczego w ogóle pytamy o bezpieczeństwo świec przy psach?
Dla nas świeca to relaks, miękkie światło i ładny zapach. Dla psa to mieszanka nowych bodźców: intensywny aromat, dym, płomień, coś nowego na stoliku, co aż się prosi, żeby powąchać z bliska i okopcić wąsy.
Do tego dochodzi jeszcze chemia – niektóre świece, zwłaszcza najtańsze, parafinowe, mogą wydzielać przy spalaniu więcej sadzy i związków drażniących drogi oddechowe, co bywa problemem zarówno dla ludzi, jak i zwierzaków. Takim świecom mówimy stanowcze NIE.
Dlatego pytanie czy świece są bezpieczne dla psów ma sens – ale odpowiedź zależy od tego, jakie to są świece i jak ich używasz.
Co w świecach może szkodzić psom?
Nie chodzi o to, że „świece są złe". Bardziej: niektóre składniki i niektóre nawyki mogą być problematyczne.
1. Wosk parafinowy
Parafina to produkt ropopochodny. Przy spalaniu może wydzielać więcej dymu i lotnych związków organicznych, niż naturalne woski roślinne jak sojowy, kokosowy czy inne woski roślinne.
Dla psa z wrażliwymi drogami oddechowymi, alergiami czy astmą może to być dodatkowe obciążenie.
2. Bardzo intensywne, syntetyczne kompozycje zapachowe
Pies ma od 40 do 100 000 razy lepszy węch niż człowiek. Zapach, który dla nas jest miły i delikatny, dla psa może być naprawdę mocny. Zbyt intensywne zapachy mogą wywołać:
kichanie, łzawienie,
chęć ucieczki z pokoju,
niepokój, ziewanie czy chowanie się.
3. Niektóre olejki eteryczne
Część olejków eterycznych (np. tea tree, eukaliptus, mięta pieprzowa, cynamon, cytrusy, sosna, goździk, ylang-ylang) w większych dawkach lub przy połknięciu może być toksyczna dla psów. W naszych świecach takich olejków nie stosujemy.
4. Zwykłe ryzyka
Są powszechnie, ale warto je przypomnieć:
oparzenia – jeśli pies machnie ogonem, potrąci stolik albo wsadzi nos w płomień,
połknięty wosk, szklany słoik czy metalowe elementy – mogą wywołać problemy z przewodem pokarmowym.
Czym różnią się świece Oyasumi?
Teraz konkretnie o nas.
W Oyasumi projektujemy świece tak, aby były jak najdelikatniejsze dla domowej atmosfery – także tej psiej:
Wosk oliwkowy 100% roślinny, nie używamy parafiny. To wosk roślinny, który pali się czyściej niż klasyczne świece parafinowe,
Bawełniany lub drewniany knot, bez metalowych rdzeni,
Rozsądne stężenie kompozycji zapachowych – korzystamy z kompozycji dopuszczonych do świec i trzymamy się poziomów stężeń zalecanych dla tego typu produktów, wg norm IFRA/CLP. To oznacza, że ilość zapachu uwalnianego do powietrza przy normalnym paleniu jest ograniczona,
Brak dymiących pochodni przy prawidłowym użytkowaniu (przycięty knot, świeca nie stoi na przeciągu) płomień jest stabilny, a sadza minimalna.
To nie znaczy, że świeca magicznie znika z powietrza i nie pachnie dla psa. Pachnie, tylko:
wosk i knot są dobrane tak, żeby paliły się możliwie czysto,
zapach ma być przyjemny, a nie duszący.
Jak palić świece Oyasumi w domu z psem, krok po kroku
Najważniejsze są nawyki. Jeśli będziesz się trzymać tych zasad, robisz dla swojego psa naprawdę dużo:
Wietrz pomieszczeniePal świece w pokoju, gdzie możesz od czasu do czasu przewietrzyć. To zalecenie dotyczy też ludzi, nie tylko psów.
Nie pal świecy tuż obok legowiskaPies powinien mieć możliwość odejścia od zapachu.
Mniej znaczy lepiejLepiej zapalić jedną świecę w salonie niż pięć świec na raz w małym pokoju na cały wieczór.
Świeca zawsze poza zasięgiem pyska i ogonaWysoka komoda, półka, stolik, do którego pies nie dosięga to idealne miejsce.
Nie zostawiaj świecy bez opiekiTo zasada bezpieczeństwa pożarowego, ale przy psie ma podwójny sens – nigdy nie wiesz, kiedy nagle postanowi wskoczyć na stół bo tam coś ładnie pachnie..
Spokojny wieczór. Masz dosłownie pół godziny dla siebie pomiędzy jednym, a drugim chaosem. Chcesz, żeby w domu szybko zrobiło się przytulnie, ale wizja odpalania świecy na 3 godziny, żeby nie tunelowała trochę Cię zniechęca?
Właśnie tu wchodzą woski zapachowe do kominka, całe na… oliwkowo oczywiście :)
Opowiem Ci, dlaczego woski, a szczególnie woski oliwkowe Oyasumi, to genialna opcja, kiedy chcesz:
szybko poczuć zapach,
nie przejmować się knotami i tunelowaniem,
nie produkować zbędnych odpadów,
nie wydawać fortuny i nie mieć wyrzutów sumienia.
Co to w ogóle jest wosk zapachowy?
Wosk zapachowy to mały kawałek pachnącego wosku (u nas – w 100% z oliwek), który zamiast knota potrzebuje kominka zapachowego i zwykłego tealighta.
Kładziesz kawałek wosku do misy kominka (pamiętaj kominek powinien być wysoki),
Odpalasz pod spodem tealight,
Po kilku minutach wosk się topi i… już masz zapach w całym pokoju,
Nie ma knota, nie ma świecznika, nie ma stresu, że coś znowu pali się nierówno.
Zapach po kilku minutach, zero czekania
Przy świecy często trzeba chwilę poczekać, aż roztopi się cała powierzchnia, żeby nie zrobić jej krzywdy.
W przypadku wosków zapachowych:
wosk topi się szybko, bo ma mniejszą objętość i większą powierzchnię,
olejek nie spala się lecz równomiernie ulatnia,
po kilku minutach możesz się już cieszyć pełnym aromatem,
to idealne rozwiązanie, gdy masz mało czasu, ale bardzo chcesz zrobić sobie klimat.
Masz 20–30 minut między jednym a drugim obowiązkiem? Wosk zdąży już pięknie zadziałać.
Żadnych knotów, żadnego tunelowania
Przy świecach dochodzą klasyki gatunku:
Za długi knot, kopci,
Za krótki knot, świeca gaśnie,
Świeca się tuneluje, pomocy.
Przy woskach:
nie ma knota, nie ma problemu,
nie musisz pilnować pierwszego palenia,
nie przejmujesz się techniką – po prostu kładziesz wosk do kominka i gotowe.
Mniej odpadów, bardziej „eco–friendly”
Woski zapachowe:
nie mają szklanego słoika,
nie mają metalowej pokrywki, naklejek w kilku warstwach itd.,
po zużyciu zostaje Ci praktycznie tylko tealight i opakowanie.
W praktyce to dużo mniej odpadów niż przy klasycznych świecach w szkle. Jeśli lubisz zapachy, ale nie lubisz poczucia, że co chwilę wyrzucasz kolejne słoiki, woski będą dobrym wyborem.
Niższy koszt – idealne na testy zapachów
Wosk do kominka to:
dużo niższy koszt wejścia niż pełnowymiarowa świeca,
świetna opcja, jeśli dopiero poznajesz markę,
możliwość przetestowania kilku zapachów zamiast jednej dużej świecy.
Zamiast zastanawiać się:A co, jeśli kupię świecę i zapach nie będzie mój? – możesz zacząć od wosków.
To też super pomysł na prezent „na próbę”: ktoś dostaje mały zestaw różnych wosków i sam odkrywa, co najbardziej mu pasuje.
Częsta zmiana zapachu – zero wyrzutów sumienia
Lubisz jednego dnia słodką wanilię, drugiego coś leśnego, a trzeciego świeże pranie?
Wosk zapachowy pozwala na częstą zmianę nastroju:
możesz wrzucić do kominka tylko kawałek wosku,
po wypaleniu tealighta po prostu wymieniasz wosk na inny.
To świetne rozwiązanie dla osób, które szybko się nudzą jednym zapachem albo lubią dopasowywać aromat do planu dnia: inny zapach do pracy, inny na kąpiel, inny na wieczór z serialem.
Długa przyjemność z jednego kawałka
Mały kawałek wosku potrafi pachnieć naprawdę długo:
jeden wosk możesz odpalać na kilka tealightów,
zapach jest intensywny, ale nie duszący (szczególnie w woskach oliwkowych),
to dobry balans między wydajnością a komfortem.
Czyli: niski koszt jednostkowy + wysoka wydajność = dobry deal.
Płomień zostaje, klimat też
Często pytacie:Czy wosk to to samo co odświeżacz? Nie będzie mi brakowało świecy?
Spokojnie.
W kominku woskowym nadal masz:
żywy płomień tealighta,
delikatne, ciepłe światło,
ten sam przytulny klimat, który daje świeca.
Różnica jest taka, że zapach pochodzi z wosku w misie, a nie ze świecy z knotem. Czyli masz i zapach, i ogień, i mniej problemów technicznych.
Czy woski zapachowe „konkurują” ze świecami?
Z naszej perspektywy – nie. To raczej dwie różne formy tego samego rytuału.
Świeca oliwkowa Oyasumi jest idealna, kiedy chcesz długi, spokojny wieczór, cały rytuał, patrzenie na płomień przez godziny.
Wosk zapachowy wygrywa, gdy:
masz mało czasu,
chcesz szybko poczuć zapach,
lubisz często zmieniać aromaty,
zależy Ci na niższym koszcie na start.
Można kochać jedno i drugie, w zależności od nastroju i planu dnia.
Dlaczego woski oliwkowe Oyasumi?
Nasze woski:
powstają z wosku oliwkowego – roślinnego, wegańskiego, bez parafiny,
są zabezpieczone przed dziećmi – każdy zawiera adwersant smakowy, baaaardzo gorzką substancję która skutecznie zniechęci dziecko przed próbą ugryzienia,
mają starannie dobrane kompozycje od leśnych, przez świąteczne, po podróżnicze,
są tworzone ręcznie, w małych seriach,
świetnie współpracują z naszymi kominkami do wosków (szczególnie tymi odzyskanymi skarbami ).
Chcemy, żeby wosk nie był tylko tanim zamiennikiem świecy, ale pełnoprawnym elementem Twojego wieczornego rytuału.
Wosk zapachowy Oyasumi będzie idealny, jeśli:
masz mało czasu, ale lubisz, gdy w domu szybko robi się przytulnie,
nie lubisz bawić się w przycinanie knotów i pilnowanie pierwszego palenia świecy,
lubisz często zmieniać zapachy w zależności od nastroju,
szukasz tańszego sposobu na poznanie nowych aromatów,
ważne są dla Ciebie produkty z mniejszą ilością odpadów,
lubisz ogień tealighta, ale nie potrzebujesz za każdym razem dużej świecy.
I co dalej?
Jeśli czujesz, że woski zapachowe to może być Twoja rzecz:
wybierz zapach, który najbardziej do Ciebie mówi
dobierz kominek zapachowy. Ostrzegamy – nasze potrafią skraść serce !
zrób sobie wieczór testów: jeden zapach dziś, inny jutro
W sklepie Oyasumi.pl znajdziesz zarówno woski z oliwek, jak i kominki, które wydobędą z nich to, co najlepsze.
Mały kawałek wosku. Tealight. Kilka minut. I nagle… jesteś w lesie, w górach, w kawiarni nad morzem albo na balkonie w Chorwacji. Resztę dopowie już Twój nos.
Jeśli kupujesz świece zapachowe, pewnie coraz częściej widzisz na etykiecie tajemniczy zapis:UFI: XXXX-XXXX-XXXX-XXXX. Brzmi groźnie ? Tak, ale…
Czym jest numer UFI na świecy?
UFI (Unique Formula Identifier) to 16-znakowy kod przypisany do konkretnej mieszanki chemicznej np. kompozycji zapachowej w świecy. Dzięki niemu, jeśli kiedykolwiek trafi się nagła reakcja alergiczna lub zatrucie, lekarz albo ośrodek zatruć może w kilka sekund sprawdzić dokładny skład mieszaniny, wpisując ten numer do systemu.
W Unii Europejskiej UFI jest wymagany dla produktów, które są zaklasyfikowane jako stwarzające zagrożenie dla zdrowia lub ze względu na właściwości fizyczne (np. niektóre środki chemiczne, ale też świece z określonymi kompozycjami zapachowymi).
Czyli: UFI nie jest „straszakiem”, tylko dowodem, że producent pomimo iż stworzył produkt potencjalnie niebezpieczny, to potraktował temat poważnie, zgłosił mieszankę do systemu i zadbał o formalną stronę bezpieczeństwa.
Bezpieczne stężenie zapachu w świecy – jak robi to Oyasumi?
U nas w świecach nie znajdziecie UFI. Czy to znaczy, że nie dbamy o klientów ? Otóż wręcz przeciwnie., nasze świece produkowane są wyłącznie w bezpiecznych stężeniach i nie ma potrzeby byśmy dokonywali tych wpisów (one nas nie dotyczą). Dla nas w Oyasumi kluczowe jest coś jeszcze: bezpieczne stężenie zapachu w świecy oliwkowej.
Co to znaczy w praktyce?
Każdy olejek zapachowy, zanim trafi do świecy, dostaje od dostawcy dokumentację: karty charakterystyki (SDS), wytyczne IFRA, czasem informacje o klasyfikacji wg CLP.
Na tej podstawie liczymy maksymalne bezpieczne stężenie w świecy, takie, przy którym świeca pachnie, ale mieszanina nie przekracza progów uznawanych za niebezpieczne dla zdrowia (np. nie wchodzi w wyższe kategorie zagrożeń, które wymagałyby ostrzejszego oznakowania).
Często schodzimy poniżej maksymalnego dopuszczalnego poziomu, żeby mieć dodatkowy „zapas bezpieczeństwa” – szczególnie w świecach, które palisz w małych, słabo wietrzonych pomieszczeniach.
Testujemy zapach: po czasie dojrzewania świecy, pod kątem cold throw (jak pachnie zimna), i hot throw (jak pachnie podczas palenia).
Jeśli zapach jest przyjemny, nie gryzie w nos, nie powoduje bólu głowy i świeca pali się czysto – dopiero wtedy dostaje zielone światło.
Nie robimy świec „na siłę jak najmocniejszych”. Robimy świecę tak, żeby była: bezpieczna, komfortowa w odbiorze i nadal przyjemnie wyczuwalna.
Parafina, oliwka – czy świeca może szkodzić?
Sam numer UFI natomiast to dopiero wierzchołek góry lodowej. Każda świeca – parafinowa, sojowa czy oliwkowa – podczas palenia wytwarza produkty spalania: sadzę, lotne związki organiczne (VOCs) i cząsteczki stałe. To normalne przy spalaniu czegokolwiek. Diabeł tkwi jednak w szczegółach.
Świece parafinowe
Świece parafinowe są wciąż bardzo popularne, bo parafina jest tania i łatwa w obróbce. Badania pokazały jednak, że parafinowe świece mogą emitować m.in. benzynę, toluen, formaldehyd oraz inne związki drażniące, szczególnie przy długim paleniu, złej jakości knotach albo w słabo wentylowanych pomieszczeniach. Ta sama historia dotyczy świec pseudo sojowych, będących w rzeczywistości mieszaniną parafiny i soi.
Dlaczego my stawiamy na wosk z oliwek?
W Oyasumi robimy świece z wosku oliwkowego, bez dodatku parafiny. Dla Ciebie oznacza to, że wybierasz świecę bez paliw kopalnych w składzie wosku, ma ona czystszy profil spalania niż parafina (przy odpowiednim knocie i poprawnym użytkowaniu), przy dobrze dobranym stężeniu zapachu i regularnym przycinaniu knota ilość sadzy i dymu jest minimalna.
To nie znaczy, że świeca oliwkowa nie emituje niczego – każda spalająca się świeca coś emituje. Chodzi o to, żeby emisje były jak najniższe, dobrze przebadane i zgodne z normami, a świeca była używana z głową.
Dlaczego na świecy pojawia się numer UFI?
Numer UFI znajdziesz na etykiecie, jeśli kompozycja zapachowa w świecy jest zaklasyfikowana jako stwarzająca zagrożenie dla zdrowia lub ze względu na właściwości fizyczne (np. konkretne ostrzeżenia H).
Co to daje? Producent zgłasza mieszankę do systemu Poison Centres Notification (PCN).W bazie danych znajdują się: dokładny skład, klasyfikacja, dane toksykologiczne. UFI na etykiecie jest więc „kluczem” do tych informacji.
Czy to jest bezpieczne ?
Świece „niewiadomego pochodzenia” vs świece Oyasumi
Nie chodzi o to, by straszyć każdą świecą parafinową czy nr UFI. Chodzi o świadomy wybór.
Świeca, której lepiej unikać, to zazwyczaj: brak jasnego składu, brak oznaczeń CLP, brak informacji o producencie, bardzo intensywny, „chemiczny” zapach, niska cena przy obietnicy „mega mocy” zapachu, brak dokładnych danych producenta (wraz z adresem email, nr telefonu), brak nr partii. Te dane są prawnie wymagane, a ich brak powinien zapalić czerwoną lampkę.
Świeca oliwkowa Oyasumi to: 100% wosk z oliwek, bez parafiny, zapach dobrany w bezpiecznym stężeniu, policzonym na podstawie dokumentacji, pełna dokumentacja (IFRA, SDS, CLP), testy palenia, dzięki którym świeca ma ładny płomień, nie dymi i nie „gryzie” w gardło.
Na koniec jedna ważna rzecz. Bezpieczna świeca to połączenie dwóch elementów: odpowiedzialnego producenta i odpowiedzialnego użytkownika.
My w Oyasumi bierzemy na siebie: dobór wosku (oliwkowy, bez parafiny), policzone, bezpieczne stężenia zapachów, dokumentację.
Ty bierzesz na siebie: palenie świecy z głową, wietrzenie pomieszczeń, przycinanie knota, nieprzekraczanie zalecanego czasu palenia. Pamiętaj również by do świec i wosków nie dopuszczać małych dzieci.
I wtedy świeca naprawdę może być tym, czym powinna: przyjemnym rytuałem, a nie powodem do stresu.
Kiedy myślimy o Dalmacji, pierwszym naszym skojarzeniem jest długa droga samochodem przez noc, pierwsze promienie słońca wpadające przez szybę, zapach rozgrzanego powietrza zmieszany z aromatem ziół i morza. Tak bardzo byśmy chcieli już pakować samochód .. Gdzieś pomiędzy Makarską, Brelą, Tučepi, Trogirem czy Splitem czujesz ten charakterystyczny moment: Okej, jesteśmy. Znowu tu wróciliśmy.
To właśnie z takich obrazów, rozmów z Wami i naszych własnych wyjazdów nad Adriatyk narodziła się świeca oliwkowa Wspomnienie Dalmacji – świeca zapachowa, która pachnie jak bałkańskie wakacje, lawendą, cytrusami, nutą chmielu i odrobiną konopi. Trochę jak Bałkanica zamknięta w szkle.
Skąd pomysł na świecę Wspomnienie Dalmacji?
Dalmacja to dla wielu osób klasyk pierwszego wyjazdu do Chorwacji, region, do którego Polacy wracają latami. Makarska z górami Biokovo schodzącymi prosto do morza, urocza Brela, Tučepi, klimatyczny Trogir, pełen życia Split, Zadar i oczywiście wyspy – szczególnie Hvar, nazywany często lawendową wyspą, słynącą z pól lawendy i malowniczych miasteczek.
Są też te małe, powtarzalne wspomnienia, które wracają do nas najczęściej: poranne wyjście po świeży chleb i burek, kiedy uderza Cię mieszanina aromatu ziół i rozgrzanego kamienia, pierwsza kąpiel w Adriatyku po całonocnej podróży, wieczorne wyjścia na promenadę, gdzie pachnie piwem, winem, cytrusami i… ziołami, których nie zawsze potrafimy nazwać, śmiech mieszkańców, spontaniczne rozmowy, muzyka z pobliskiego baru, zabawa do późna, mimo że mieliśmy iść spać po jednym kieliszku.
Chcieliśmy stworzyć świecę oliwkową, która przeniesie Cię dokładnie w te momenty. Nie tylko nad morze, ale też w sam środek wakacyjnego nastroju, trochę niesfornego, trochę rozbawionego, bardzo bałkańskiego.
Tak powstało Wspomnienie Dalmacji, świeca zapachowa Oyasumi, która łączy w sobie lawendę, chmiel, cytrusy i delikatny akord konopi.
Jak pachnie świeca oliwkowa Wspomnienie Dalmacji?
Wyobraź sobie, że jest letni wieczór w Chorwacji. Siedzisz na tarasie, gdzieś między Dalmacją a lawendowymi wyspami. W powietrzu miesza się kilka zapachów naraz, dokładnie tak zbudowaliśmy tę kompozycję:
Lawenda – nie cukierkowa, nie „mydełkowa”, tylko ta bardziej naturalna, jak bukiety suszonej lawendy, które widzisz na straganach w okolicach Hvaru czy wybrzeża Dalmacji. Wyczuwalnie bałkańska, kojąca, z lekką ziołową suchością.
Chmiel – miękka, lekko piwna, zielona nuta, która przywołuje wieczorne spotkania przy lokalnym piwie, gdzieś na promenadzie, w małej knajpce prowadzonej przez Chorwatów.
Cytrusy – skórka cytryny, pomarańczy, może gdzieś w tle limonka. Aromat chłodnej lemoniady albo pierwszego łyka wina o cytrusowym charakterze, pitego jeszcze w mokrym ręczniku po kąpieli w morzu.
Nutka konopi – jako zielone, delikatnie ziemiste tło, które dodaje kompozycji oryginalności i lekko „boho” charakteru. Nie jest to zapach dominujący lecz jest wyczuwalny.
Całość tworzy nietypową mieszankę ziołowo–cytrusową, przełamaną miękkością chmielu. Nie jest to klasyczna lawendowa świeca zapachowa ani typowa cytrusowa świeca na lato. To raczej aromat: bałkański wieczór + plaża po zachodzie słońca + śmiech, muzyka i rozmowy do rana.
Świeca oliwkowa = wosk z oliwek, nie z soji
Jak wszystkie nasze świece, Wspomnienie Dalmacji powstała na bazie wosku oliwkowego – alternatywy dla popularnego wosku sojowego czy parafiny. To nasz świadomy wybór i coś, co naprawdę nas wyróżnia.
Co to oznacza w praktyce:
- używamy w 100% wosku z oliwek, bez domieszek parafiny czy innych wosków,
- każdą kompozycję tworzymy w bezpiecznych, przeliczonych stężeniach – liczymy IFRA, karty charakterystyki, nie „przelatujemy na nos”,
- każda świeca oliwkowa Oyasumi powstaje ręcznie w małej pracowni, a nie na taśmie produkcyjnej,
- jeśli dokumentacja olejku zapachowego mówi „stop” przy określonym procencie – zatrzymujemy się przed tą granicą, nawet jeśli ktoś powiedziałby: „daj więcej, żeby mocniej pachniało”.
Dzięki temu Wspomnienie Dalmacji to nie tylko letnia świeca zapachowa z lawendą. To mały, dopracowany w szczegółach produkt, za którym stoją konkretni ludzie, godziny testów i sporo wspomnień z własnych bałkańskich wypadów.
Dla kogo jest świeca Wspomnienie Dalmacji?
Ta świeca będzie idealna, jeśli: choć raz jechaliście samochodem do Chorwacji i nadal pamiętacie ten pierwszy widok Adriatyku za zakrętem, kochacie Dalmację, Riwierę Makarską, Brelę, Tučepi, Trogir, Split czy Zadar i trochę tęsknisz za tym klimatem poza sezonem, lubicie lawendę, ale w wydaniu bardziej naturalnym, ziołowym, a nie przesłodzoną, szukacie świecy zapachowej, która kojarzy się z wakacjami, morzem, winem i śmiechem, a nie z klasycznymi „domowymi” zapachami. A może wieczorami lubicie zapalić świecę, nalać kieliszek wina albo piwa kraftowego i po prostu powspominać najlepsze wyjazdy, cenicie świece, które tworzą klimat – nie tylko zapachem, ale też tym, jak świeci ich płomień, macie w sobie lekką tęsknotę za Bałkanami i chcecie mieć w domu choć mały kawałek tamtejszego luzu.
Jak najlepiej cieszyć się Wspomnieniem Dalmacji w domu?
Żeby Twoja świeca oliwkowa Wspomnienie Dalmacji paliła się pięknie i długo, warto pamiętać o kilku prostych zasadach:
pierwsze palenie zaplanuj tak, by wosk rozpuścił się prawie do brzegów szkła (zwykle 2,5–4 godziny) – dzięki temu unikniesz tunelowania,
przed każdym kolejnym odpaleniem przytnij knot do ok. 3–5 mm,
ustaw świecę z dala od przeciągów – płomień będzie stabilniejszy, a wosk roztopi się równomiernie,
potraktuj zapalanie świecy jak mały rytuał: może po pracy, może w wolny weekend, może w wieczór, gdy przeglądasz zdjęcia z wakacji,
jeśli chcesz wzmocnić „efekt bałkański”, do świecy dorzuć: miseczkę oliwek, kieliszek wina, odpalony w tle letni playlist i… możesz mentalnie pakować się znowu do Chorwacji.
Niech Wspomnienie Dalmacji będzie Twoim prywatnym skrótem do wakacji, nawet wtedy, gdy za oknem jest zupełnie nie-adriatycko.
Ta świeca będzie idealna, jeśli:
- kochasz góry i Bieszczady, ale nie zawsze możesz tam być wtedy, kiedy chcesz
- lubisz zapach lasu iglastego, który nie jest przesłodzony, lecz bardziej naturalny i świeży
- szukasz świecy świątecznej, ale bez klasycznych cytrusowo–korzennych nut
- wieczorami lubisz wyłączyć światło, zapalić świecę i po prostu dać głowie odpocząć
- cenisz świece zapachowe, które nie tylko pachną, ale też tworzą klimat poprzez sposób, w jaki świeci ich płomień
Od początku istnienia Oyasumi przyjęliśmy założenie, że tworzymy wyjątkowe świece oliwkowe, w 100% z wosku z oliwek, w 100% w bezpiecznych stężeniach zapachów, bez kompromisów.
Z zewnątrz to tylko ładna etykieta, a w środku? Odkryj nasze laboratorium zapachu. Sprawdź, jak testujemy wosk oliwkowy i dlaczego bezpieczna świeca wymaga czasu.
Oyasumi to więcej niż świece. To zapis podróży i setki godzin testów. Dowiedz się, jak powstała nasza pracownia i dlaczego postawiliśmy na wosk oliwkowy.
Kilka słów zza stoiska Oyasumi
Dość często słyszymy pytanie: „A opłacają się wam te targi? Zarabiacie na tym w ogóle?”I za każdym razem mamy ochotę odpowiedzieć: czasem tak, ale przede wszystkim jesteśmy tam dla ludzi. Gdyby chodziło wyłącznie o liczby, pewnie siedzielibyśmy tylko przed komputerem.
Dla nas Oyasumi to nie tylko świece oliwkowe, woski zapachowe czy kominki ceramiczne. To wspomnienia z podróży, zapachy kojarzące się z konkretnymi momentami i emocjami, które próbujemy zamknąć w szkle i ceramice. A najlepszym miejscem, żeby o tym wszystkim opowiedzieć na spokojnie, są właśnie targi, jarmarki i lokalne kiermasze.
Spotkania twarzą w twarz – po to tam jedziemy
Na co dzień widzicie nas głównie w internecie, w sklepie Oyasumi.pl, na Allegro, czasem przewijamy się w social mediach. To jest super, ale… nie zastąpi chwili, kiedy ktoś zatrzymuje się przy naszym stoisku, bierze do ręki świecę oliwkową, wącha woski zapachowe do kominków i mówi:„O matko, ten zapach to całe moje święta w jednym słoiku” albo „dokładnie czegoś takiego szukałam/szukałem”.
Na targach:
dobieramy zapachy do Waszego nastroju, wnętrza albo konkretnej okazji – czasem wystarczy kilka pytań i już wiemy, co podsunąć,
pokazujemy na żywo, jak działają kominki ceramiczne i jak bezpiecznie używać wosków zapachowych,
tłumaczymy, dlaczego wybraliśmy właśnie wosk oliwkowy, czym różni się od sojowego czy parafinowego i jak przekłada się to na palenie oraz zapach w domu.
W takich momentach Oyasumi przestaje być „kolejną marką z internetu”. Zostaje rozmowa przy zapachu, bardzo normalna, ludzka, czasem z dygresjami i śmiechem.
Wreszcie możemy opowiedzieć, dlaczego robimy świece oliwkowe
W opisach produktów czy postach nie da się zawsze napisać wszystkiego. Przy stoisku już tak. Mamy czas, żeby spokojnie opowiedzieć:
skąd się wziął pomysł na świece z wosku oliwkowego,
dlaczego upieramy się przy ręcznej robocie i dopracowywaniu każdego szczegółu,
jak powstają konkretne zapachy – od inspiracji z podróży, aż po gotową świecę czy wosk zapachowy z własną małą historią w tle.
Bardzo często słyszymy zdanie:„Serio, jest coś takiego jak wosk oliwkowy? Pierwszy raz o tym słyszę!”
I właśnie dla takich reakcji lubimy być na miejscu. Możemy pokazać różnicę, dać powąchać, odpowiedzieć na wszystkie „głupie pytania” (spoiler: nie ma głupich pytań, są tylko niewypowiedziane).
Co takiego ma w sobie wosk oliwkowy?
Na blogu i w socialach sporo o tym piszemy, ale na żywo to zupełnie inna historia – można po prostu podejść, powąchać, zobaczyć, jak wygląda świeca oliwkowa po kilku godzinach palenia.
Na targach często mówimy, że nasze świece:
powstają z wosku oliwkowego, który tworzy gładką, elegancką taflę i świetnie prezentuje się w szkle,
dobrze współpracują z kompozycjami zapachowymi, dzięki czemu zapach rozchodzi się po pomieszczeniu równomiernie,
w połączeniu z odpowiednio dobranym knotem dają miękkie, przytulne światło idealne na wieczorny reset.
Wosk oliwkowy nadal jest czymś dość nietypowym na rynku, więc chętnie opowiadamy, co nas w nim tak zachwyciło. Targi, jarmarki i kiermasze są najlepszym miejscem, żeby pokazać, że świeca może być czymś więcej, niż tylko ładnym dodatkiem na komodzie.
Woski zapachowe i kominki ceramiczne – wszystko pokazujemy „na żywo”
W internecie możemy napisać: „woski oliwkowe do kominków ceramicznych”, wrzucić kilka zdjęć i na tym koniec. Na stoisku wygląda to zupełnie inaczej.
Zazwyczaj:
pokazujemy, ile wosku rzeczywiście wrzucić do miseczki i że wcale nie trzeba całej kostki,
tłumaczymy, jak długo palić tealight, żeby nie przegrzewać kominka,
mówimy, jak dbać o kominek ceramiczny, żeby służył Wam latami, a nie jeden sezon,
podpowiadamy, kiedy można mieszać zapachy, a kiedy lepiej tego nie robić, żeby nie wyszedł „zapachowy miszmasz”.
Dla wielu osób kominek zapachowy to totalna nowość. Często słyszymy: „Pierwszy raz widzę coś takiego na żywo”. Po krótkim pokazie kominki ceramiczne przestają być „dziwnym gadżetem z internetu”, a stają się prostym sposobem na domowe SPA.
Poznajemy fantastycznych ludzi (i to jest bezcenne)
Targi, jarmarki i kiermasze to nie tylko sprzedaż. To:
rozmowy o tym, jakie zapachy kochacie, czego Wam brakuje,
historie o Waszych domach, świętach, rodzinnych rytuałach, wspomnieniach,
znajomości z innymi wystawcami, rękodzielnikami, artystami, lokalnymi producentami.
Zdarza się, że wracacie do nas po roku czy dwóch i mówicie:„Mieliśmy od Was świecę oliwkową na święta, teraz szukamy czegoś na wiosnę”albo„Wosk zapachowy, który braliśmy ostatnio, był idealny na długie wieczory. Co polecacie teraz?”.
Dzięki takim spotkaniom Oyasumi rośnie razem z Wami. Zamiast patrzeć tylko w statystyki, widzimy konkretne osoby, które naprawdę używają naszych świec oliwkowych, wosków zapachowych i kominków ceramicznych.
Targi jak przerwa od codzienności
Z boku wygląda to jak dość ciężka praca: rozpakowywanie kartonów, ustawianie stoiska, ceny, rozmowy, pakowanie zamówień, potem znowu pakowanie wszystkiego z powrotem do auta. I tak, jest w tym sporo pracy fizycznej.
Ale jednocześnie targi i kiermasze są dla nas oddechem od tego, co dzieje się na co dzień w pracowni i przy komputerze.
Na takich wydarzeniach:
łapiemy energię ludzi bo czasem wystarczy kilka fajnych rozmów, żeby zmęczenie zeszło,
śmiejemy się, gdy ktoś mówi, że „ten zapach pachnie jak wakacje u babci na działce”,
cieszymy się z każdej osoby, która pierwszy raz w życiu słyszy o świecach z wosku oliwkowego,
mamy poczucie, że to, co robimy, ma sens, bo widzimy Wasze reakcje na żywo, a nie tylko kliknięcia.
Dlatego dla nas targi to nie tylko praca, ale też bardzo przyjemna część tej całej „przygody z Oyasumi”.
Dlaczego warto wpaść do naszego stoiska?
Jeśli widzisz, że Oyasumi pojawia się na targach, jarmarku albo lokalnym kiermaszu po prostu podejdź. Na żywo możesz:
powąchać wszystkie świece oliwkowe i wybrać tę, która naprawdę do Ciebie „mówi”,
poznać nasze woski zapachowe do kominków i dopytać o każdy szczegół (naprawdę lubimy pytania i rozmowy),
obejrzeć z bliska kominki ceramiczne i zobaczyć, jak działają,
pogadać z nami o zapachach, podróżach, wnętrzach i małych rytuałach relaksu.
A my po prostu lubimy się z Wami spotykać. Bez tych rozmów Oyasumi byłoby tylko ładnym zdjęciem w internecie. Dzięki Wam staje się żywą historią opowiadaną zapachem, światłem świecy i zwykłą rozmową przy stoisku.
Jeśli chcesz wiedzieć, gdzie pojawimy się w najbliższym czasie, zaglądaj na nasz Instagram i na stronę Oyasumi.pl. Do zobaczenia na kolejnym targu, jarmarku albo kiermaszu przy stoliku pełnym świec oliwkowych, wosków zapachowych i ceramicznych kominków, które tylko czekają, żeby zabrać Cię w małą, zapachową podróż.
Legenda porzuconych kominków ..
czyli jak znalezisko ze starego magazynu spotkało się z woskami Oyasumi
Chcesz, by dom pachniał pięknie bez wysiłku? Zobacz, jak krok po kroku korzystać z kominka zapachowego — od pierwszej kostki wosku po sprytne triki czyszczenia — i cieszyć się długimi godzinami harmonijnego aromatu.